Debata Kwaśniewski – Kaczyński
październik 1, 2007
Z jakąż uwagą ja oczekiwałem na dzisiejszą debatę dwóch prawdziwie “polskich” polityków. O ich “polskości” świadczą słowiańsko brzmiące nazwiska – Stolzman i Kalkstein. Ha, i co Wy na to? Nieladnie chować swojej prawdziwej narodowości pod płaszczykiem RP. :-) Ale do rzeczy. Otóż tych dwóch mądralińskich – jeden prawy, drugi lewy – zdawałoby pasować do siebie jak buty. Niestety, szewc był pijany i zamiast zrobić obuwie tego samego rozmiaru – zrobił jeden za duży a drugi za mały.
Kwasu opowiadał jak to wspaniale kraj za jego rządów mlekiem i miodem płynął. Jak wywalczył wejście do UE, po którym to Polska straciła suwerenność na wiele, wiele lat. Za to powinien zawisnąć – szmaciuch jeden. Kurek, który ów “centrolewicowiec i patriota” odkręcił, nie zakręci nawet sławny polski hydraulik-paker z telewizyjnych reklam. A ten cały LiD to chyba jakaś nielegalna bimbrownia i melinarnia skoro po incydencie ukraińskim (replayu) działacze owej pseudopartyjki nie wyrzucili go. Czego można się jednak spodziewać po aparatczykach, byłych agentach, żydokomuchach itp. Zachlejcie się tą swoją ideą na umór. Kwaśniewski stawia !
A co z Kalksteinem? Ano sapał, stękał że bezrobocie spadło, że tylko on może pokierować Polską. Przecież on nie umie sobie dupy podetrzeć bez pomocy matki a co dopiero mówić o kierowaniu Ojczyzną. Współżycie z kotem to nie to samo co sterowanie Krajem. Więc dlatego mamy to co mamy. Panie premierze przypominam: zoofilia nie jest legalna i w końcu przyłapany Pan zostanie na tym a wtedy fora ze dwora. Taka niby ideowa ta partyjka – PiS da tym, PiS da tamtym a sobie suchy chleb – byle tylko Naród miał najlepiej. Widzimy, że jest zupełnie odwrotnie.
Podsumowując pierwszą moją notkę na tym blogu widzicie Mili, że co spierdoli Stolzman a rozjebie Kalkstein, tego nawet sam Chuck Norris nie naprawi. Jedynym ratunkiem jest krucjata, która coraz bliżej już drzwi sejmowych na ul. Wiejskiej. Nie trzeba atomu, tylko kawałka kija i ludzi, którzy przetrzepią dupy nie tylko PiSowi i LiDowi ale wszystkim partiom z chlewu. Nie ma nic skuteczniejszego od porządnego wpierdolu. Politycy chyba o tym nie wiedzą, ale niedługo się przekonają…