Głupia gównarzeria pana Cze Fujary.
październik 4, 2007
Komunizm, anarchokomunizm i inne wybuchowe mieszanki tych srodków łatwopalnych to w skrócie mówiąc szczyt głupoty. Szczyt głupoty dla Nas – zazwyczaj mądrych ludzi, ale nie dla 13-letniej Zosi oraz 17-letniego Wojtka, których denerwuje świat i postanawiają się trochę “rozerwać”. Potrzebują oni jakiegoś bodźca, popędu aby zobaczyć granice lepszej przyszłości, ludzi kochających się(inaczej też), ćwierkające kolorowe ptaszki i chuj wie co jeszcze. Rzeczy tej szukają w ideach tzw. “równości” bądź “nieustającego chaosu”. Wpadając w to bagno sięgają najczęściej po alkohol i narkotyki.
Szczęście ich nie zna granic – Zosia zostaje niepełnoletnią matką-alkoholiczką a Wojtek ojcem-narkomanem. Nie jest to jednak żadną przeszkodą do dalszej egzystencji, bo przecież wszyscy jesteśmy równi i tacy tolerancyjni – błąd wybaczymy – nawet Gejtych da rozgrzeszenie podreperowując wasz budżet odpowiednią kwotą i sialalala muzyka gra. Włóżcie ino po koszulce z Che Guevarą i pędem na rynek pokazać swoją miłość do 100 mln ludzi zdławionych przez ten ustrój. Nie zapomnijcie czerwonych goździków, wody brzozowej, octu i musztardy – chcecie wszak uświęcić ten okres. Jak świętować to na maxa.
październik 18, 2007 o 12:04 am
O rany. To żeś nam pojechał. Idę po marychę, bo nie strzymam!
maj 28, 2008 o 3:24 am
tragiczny tekst, mam wrażenie że już kiedyś te wypociny komentowałem…
po pierwsze, pokaż mi anarchistę ubranego w koszulkę z che guevarą? ruch anarchistycznie jest brutalnie dławiony przez władzę i wątpię żeby jakikolwiek dojrzały anarchista czy anarchistka nosiła jego wizerunek – to że noszą go dzieciaki albo jacyś idioci? co poradzisz – równie dobrze mogli by nosić świętego mikołaja – logo coca coli – dla nich żadna różnica
a w jaki sposób anarchizm przekłada się na alkohol i narkotyki? nie wiem. znając życie pije mniej od ciebie (zdarzy mi się od święta), dragów żadnych nie biorę, może czasem zapalę, ale nawet kawy jakoś dużo nie pije… czekolad lubię a to też środek psychotropowy – sorry.
btw będę wdzięczny jeśli opublikujesz swoją krytykę anarcho komunizmu albo anarchizmu w całości – ciekaw jestem na czym opierasz swoją analizę której efektem jest określenie tej liczącej sobie blisko 200 lat odnogi myśli socjalistycznej w taki sposób w jaki to robisz.
czerwiec 23, 2008 o 10:17 am
Podobnie można napisać o skinheadach.